Jakiś czas temu pisałem wam, że mój świat uległ nieodwracalnej zmianie. Zauważyłem na swoim czole zmarszczki. Jak podniosę brwi i opuszczę, to zmarszczki zostają. Takie długie, poprzeczne, nie chcą zniknąć nawet jak nadymam facjatę w karkołomny sposób. Są.

Żarty żartami, ale córki mi rosną, jakby wpieprzały chałkę smarowaną drożdżami. Ja też nie czuję się już nieśmiertelny. Co jakiś czas w moim dalszym albo bliższym otoczeniu umiera albo ginie ktoś młody. Z powodu choroby, z przypadku albo na zakręcie 200 metrów od domu.

Dlatego w tekście są rzeczy, które słyszeliście setki razy. O których czytaliście setki razy, wiem to. To są najprostsze prawdy, ale musiałem je napisać, bo jak oklepane by nie były, to w wieku prawie 32 lat zaczynają być jedynymi prawdziwymi prawdami. I wiem, że to tekst z serii „Poniedziałki na 5!”, a dziś jest czwartek. Ale musiałem to dzisiaj dodać.

O czym dziewczynki muszą pamiętać?

1. ŻE TRZEBA MIEĆ PASJĘ

Uwielbiam ludzi, którzy mają pasję. Nie mówię tu o śledzeniu z wypiekami kolejnego odcinka „Szpitala”, ale o prawdziwej aktywności. Nierozmienianiu talentów na drobne. Zawziętości i konsekwencji.

Życie bez pasji jest jałowe i jeśli mnie już nie będzie, a dziewczynki miałyby do starości przewegetować, odhaczając jedynie kolejne dni w kalendarzu – przekręcę się w grobie, albo będę je straszył w nocy. Nie muszą pasjonować się inżynierią genetyczną czy prawem karnym. Żona nauczy je jeździć na nartach. Ja nauczę je grać w kosza i zarażę miłością do książek. Niech się interesują botaniką, szydełkują, aranżują wnętrza, nagrywają filmy na YouTube`a, ścigają się w rajdach.

Niech znajdą w życiu coś, co będzie sprawiać im radość i niech to będzie coś oprócz schematu praca-dom-dzieci. Niech mają w sobie entuzjazm i będą w czymś dobre.

2. ŻE PIENIĄDZE NIE SĄ NAJWAŻNIEJSZE

W liceum miałem koleżankę – zwyczajna dziewczyna, szara myszka. Odwiedziłem ją pewnego razu w domu na obrzeżach Wrocławia – chata jak z Dynastii, z systemami i usprawnieniami, których w życiu nie widziałem, wypasione samochody na podjeździe. Słowem – kasy jak lodu. W szkole skromna, życzliwa dziewczyna chodząca w czarnych swetrach. Ani razu nie zadarła nosa.

Poznałem ludzi, którzy ledwo wskoczyli na drugi próg podatkowy, a zaczęli się zachowywać, jakby byli bogami wśród wielkomiejskiego plebsu. Rozdmuchane ego i nowobogackie maniery. Brakowało jeszcze służby w domu. Później przychodziły zmiany w firmie i wypowiedzenia z korporacji – i w konsekwencji upadek z wysokiego konia wprost w kałużę z nędznym odbiciem własnej małostkowości.

Dziewczynki muszą pamiętać, że pieniądze są potrzebne – pozwalają spełniać marzenia, ułatwiają codziennie życie, dają poczucie spokoju i pozwalają uniknąć wrzodów na żołądku. Ale… dzisiaj są, jutro ich nie ma. Najgorszą rzeczą jaką mogłyby zrobić, to mierzenie innych stanem konta – coś na co mam alergię i czego nigdy nie tolerowałem. Nie ma bardziej ulotnej rzeczy na świecie niż pieniądze, dlatego cenię ludzi, którzy pomimo tego, że mają kasę, wciąż są pozostają typem „kumpla” – normalnego i uśmiechniętego.

3. BO WAŻNIEJSZE JEST CZYSTE SUMIENIE

Dwa lata temu Dwa Sławy zarapowali:

Brudne myśli? Wciąż mam je
Ale z mojego sumienia można śmiało jeść”

Jeśli nie będą wstydziły się wieczorem spojrzeć w lustro, to już będzie sukces. Ich i mój, jako ojca. Z każdej strony mamy przykłady, że nie warto być uczciwym. Żyjemy w kraju, który aż prosi się o robienie wałków i wałeczków. Tak łatwiej i szybciej osiągnąć swoje cele, również w relacjach z ludźmi.

Pokus jest multum, brudne myśli nie są niczym złym. Ale jeśli dziewczynki będą kierować się zwykłą uczciwością i przyzwoitością, będę spał spokojnie.

4. ORAZ MOMENTY

Rozgrzebujemy sytuacje z wczoraj i tworzymy scenariusze, które nigdy nie będą miały miejsca. Wałkujemy przed snem kłopotliwe rozmowy i wypowiadamy w myślach kwestie, na wypowiedzenie których zabrakło nam odwagi w ciągu dnia. Brak śniegu, nadmiar śniegu, upał, podwyżka paliwa, nieprzyjemni klienci, kolejka na poczcie…

Chciałbym, żeby moje córki nie zapomniały, że żyje się dla momentów. I emocji, czegoś co porusza najwrażliwsze struny i zostawia wspomnienia, do których przyjemnie się wraca. Wiesz, kiedy jest noc, końcówka lata, a ty jedziesz autem przez puste miasto, puszczasz ulubiony kawałek i przez otwarte szyby wpada niepowtarzalna mieszanka zapachu rozgrzanego betonu i gotującego się jedzenia w pobliskich knajpach. Chcesz, żeby ta noc nigdy się nie kończyła. Albo jak wychodziłeś z ostatniego egzaminu na uczelni, ściągnąłeś krawat i wciągnąłeś w płuca zapach pierwszego wolnego dnia tamtych wakacji. Kilka lat później dzwoniłeś do rodziców z porodówki i miałeś gulę w gardle, bo po raz pierwszy zobaczyłeś człowieka, który od teraz tak bardzo będzie na ciebie liczył. To są chwile!

Zgrzyty w pracy? Zwolnij. Nie daj sobie wmówić, że świat między 8:00 a 16:00 jest wart czegoś więcej niż długi prysznic pod wieczór. Liczą się chwile, sekundy, ulotne emocje i ciary na plecach.

5. ALE NAJWAŻNIEJSZA JEST MIŁOŚĆ

Jak byłem dużo młodszy i od tych pierwszych zmarszczek na czole dzieliło mnie kilkanaście lat, wkurzało mnie to, że 90% piosenek jest o miłości. Włącz radio i telewizję. Ten gra i cierpi, ta śpiewa, że tęskni, albo że tamci nie mogą być razem. Pomyśl o swoich ulubionych filmach i książkach. Wszędzie, wszędzie jednym z głównych motywów jest miłość i odkąd dorosłem przestało mnie to już dziwić.

Pod koniec dnia każdy chce się położyć obok kogoś, kogo kocha. Możesz prowadzić rozrywkowy tryb życia albo pracować do 22:00, ale przychodzi taki moment, że chcesz mieć kogoś, kogo możesz wziąć za rękę i wyjść na spacer. Możesz być złodziejem albo grać nihilistycznego ignoranta, a i tak czujesz potrzebę kochania. „Wszyscy chcą kochać”, jak śpiewała kiedyś Maryla Rodowicz. 

Kiedy dziewczynki zrozumieją, że miłość jest największą wartością, będę o nie spokojny.