Mam dwie córki i ani jednego syna. I jeśli zdecydujemy się na trzecie dziecko, będę pierwszy, który rozpracuje chiński kalendarz i fazy księżyca tak, żeby znów utrafić dziewczynkę. Posiadanie córek to najfajniejsza sprawa pod słońcem. Kiedyś, w osobnym wpisie, powiem wam dlaczego.

Mało jest książek i publikacji w internecie, które skupiają się na relacji ojciec-córka. Dlatego ten wpis chciałbym dedykować tobie, młody tato. W wielu obszarach jesteś dla córki nie do zastąpienia. Jesteś najważniejszy w jej życiu. Dobra, mama też gdzieś się tam plącze na podium, ale to ty masz przeogromny wpływ na to, jaką kobietą twoja córka się stanie i dobrze, gdybyś jak najszybciej zdał sobie z tego sprawę.

spacer z córkami

I nie możesz z tego (i z niej) rezygnować, bo tylko ty:

1) Jesteś dla niej pierwszym superbohaterem

I nieważne, że przykleiłeś właśnie lalce nogę do biodra, złożyłeś zabawkę z jajka-niespodzianki czy w piaskownicy wykopałeś najgłębszy dołek ze wszystkich rodziców. Małe oczy wciąż na ciebie patrzą z podziwem, szukają jasnych reguł i przywództwa. Jesteś dla niej kimś od zadań specjalnych, od rzeczy niemożliwych, ona zaś jest jedyną osobą, która pod twoimi codziennymi ubraniami dostrzega zmiętoloną nieco, lecz wciąż czerwoną pelerynkę supermena. Zresztą czy nie jest tak, że jak trzeba coś przenieść, podnieść czy naprawić, to żona zwraca się z prośbą do ciebie? No właśnie – córka to widzi. Jesteś bohaterem w swoim domu.


2) Tylko ty możesz jej wytłumaczyć na czym polega „spalony”

… i cała reszta męskich, tajemnych spraw. Czym się różni sedan od hatchbacka, dlaczego warto przeczytać Winnetou, kim był Larry Bird i jak bekać na zawołanie. Jesteś jedyną osobą w jej świecie, która uchyla jej rąbki tajemnicy męskiego świata (na żonie postawiłeś krzyżyk po tym, jak zapytała czy nie lepiej obejrzeć powtórkę meczu Polska-Dania na drugi dzień). Poza tym dobrze mieć zajęcie, które robicie tylko we dwójkę i do którego mama niekoniecznie musi mieć wstęp.


3) Jesteś ostatnią deską ratunku

Przyjdzie dzień, kiedy kiedy jej świat zapłonie, przyjaciele zawiodą, portfel zostanie w pociągu, będzie czwarta rano i żadna taksówka nie przyjedzie na to zadupie. Będziesz jedyną osobą, której pomocna dłoń odbuduje zrujnowane uniwersum twojej córki. Wiecie, że mam dwie małe dziewczynki, ale jak tylko słyszę: „Tatusiu, pomoż!”, to moje serce topnieje, rozlewa się w brzuchu przyjemnym ciepłem i wiem, że nie mogę nawalić. I co z tego, że chodzi o założenie małych spodenek laleczki na wielki, pluszowy tyłek misia – ja i tylko ja potrafię to zrobić. Zresztą zapytaj ją.


4) Z tobą jest zabawniej

I luźniej. To przecież mama każe jej się dzielić w piaskownicy zabawkami, podczas gdy ty sam podkradniesz najfajniejsze foremki jakiejś brzydkiej dziewczynce. Nikt tak jak ty nie potrafi dzielić szczerego, radosnego śmiechu aż do łez. I ona to wie. Z mamą też jest fajnie, ale to ty wysupłujesz co chwilę „ostatnie” 2zł na bujający samochodzik w galerii handlowej, na drabinie ze sznura pozwalasz wejść wyżej, kąpiel trwa dłużej i jest bardziej… ekspresyjna, a domowy teatrzyk dubbingujesz tak, że Jarosław Boberek mógłby ci wiązać buty.


5) Jesteś jedyną osobą, która daje sobie pomalować paznokcie u stóp i nie denerwuje się, gdy jest to zrobione niedokładnie.

Prawda, że tylko ty możesz sobie i jej na to pozwolić?


6) Nikt tak jak ty nie potrafi jej ochronić

Jesteś ostatnią i najbardziej pewną instancją, do której może się zwrócić w sytuacjach zagrożenia. Nawet jeśli na początku chodzi o wygonienie potworów spod łóżka lub zabicie szerszenia, który wpadł do jej pokoju. Jesteś jedyna osobą z jej otoczenia, która reaguje tak szybko, zdecydowanie i skutecznie. Za kilkanaście lat to się nie zmieni. W relacjach damsko-męskich będziesz czujny, a twoja męska intuicja ostrzeże cię, że coś jest nie tak. Pewnie dlatego, że kiedyś sam byłeś młody i piękny, bajerowałeś dziewczyny i znasz te wszystkie sztuczki i teksty, jakie wrzuca się ładnym dziewczynom, żeby je poderwać. Czyli szerszenie zostaną zastąpione przez chłopców.


7) Bo tylko ty możesz ją przekonać, że jest piękna i mądra

Od urodzenia jesteś mężczyzną stale obecnym w jej życiu. Przez długi czas – jedynym. Prostymi gestami i słowami budujesz jej poczucie własnej wartości. Przy każdej okazji mów swojej córce, że jest piękna, mądra i silna. Za kilka, kilkanaście lat magazyny dla dziewczyn i głupawe programy w telewizji będą chciały jej wmówić, że jest inaczej. „Koleżanki” będą szeptać za plecami, że jest głupia. Chłopcy jej powiedzą, że jest brzydka. Eliminuj zalążki takiego myślenia. Eliminuj zawczasu niepewność siebie. Eliminuj takich chłopców.


8) Masz ogromny wpływ na wybór jej przyszłego… męża

Nawet jeśli jesteś Bobby Brownem dla swojej żony, to nie znaczy, że kiedyś twoja córka w związku będzie szukała podobnych wrażeń. Zdarza się jednak, że córki powielają schematy małżeństwa swoich rodziców. Od małego patrzą na ich związek, na to jak się do siebie odzywają i jak rozwiązują konflikty. Swoim małżeństwem wyznaczasz standardy, poniżej których twoja córka nie będzie chciała zejść szukając sobie partnera. Dlatego dobrze być mężem i ogólnie człowiekiem, którego chciałbyś widzieć na ślubie u jej boku.


PS. Każdy kto regularnie odwiedza mojego bloga wie, że zdarzało mi się umieszczać zabawniejsze posty. Ale nie wiem czy któryś był równie ważny jak ten. Mam nadzieję, że podziała na was inspirująco i motywująco, bo jak napisała Meg Meeker w swojej książce „Mocni ojcowie, mocne córki”: Ojcowie, jesteście o wiele potężniejsi niż wam się wydaje.

soosh
Autorką powyższego obrazka jest Soosh.