Zabawy z trzylatkiem potrafią wciągnąć dorosłych. To już nie grzechotanie przed buzią niemowlaka czy obracanie stron w książeczce kontrastowej. Z drugiej strony, ilość lalek, puzzli, klocków i innych akcesoriów potrafi przytłoczyć bądź najzwyczajniej w świecie znużyć dziecko. A okazuje się, że czasami najprostsze zabawy bywają najbardziej wciągające.

My od pewnego czasu mamy w dziecięcym pokoju dywan z 24 kolorowymi guzikami (kolory powtarzają się). Po takim dywanie możesz deptać całe dzieciństwo swojej pociechy, ale możesz również wykorzystać go do kreatywnego spędzania czasu. Oczywiście brak guzikowego dywanu możesz zastąpić kolorowymi kółkami wyciętymi z bloku technicznego, których przygotowanie samo w sobie jest już ciekawym zagospodarowaniem czasu. Oto kilka naszych zabaw.

GUZIKI FUNKCJONALNE

Czyli każdy guzik ma swoja funkcję, a ściślej mówiąc to my, stając na nim, wykonujemy określoną czynność. I tak: na zielonym guziku na przykład śpiewamy, na pomarańczowym trzeba stać na jednej nodze, na czarnym nikt się nie odzywa, na niebieskim trzeba się poklepać po brzuchu i tak dalej. Zabawa daje tym więcej radości i śmiechu im bardziej podkręcamy tempo. Czyli dziecko coraz szybciej zmienia guziki, a my musimy na bieżąco wymyślać coraz to nowe zadania.

Life hack: Pewnego razu, po męczącym dniu w pracy, oczy same mi się zamykały. Podczas zabawy Starszej córki na guzikowym dywanie, leżąc półprzytomny na łóżku, wymyśliłem, że na zielonym guziku „się śpi”. Liczyłem na paręnaście minut spokoju i wspólną drzemkę, ale ten kto ma trzylatka w domu wie, ile czasu taki ancymon może w środku dnia udawać, że śpi… Mimo to – próbujcie.

SEGREGOWANIE

Prosta i nieśmiertelna zabawa tak uwielbiana przez małe dzieci. Często rozsypuję Starszej córce np. klocki lego i układamy je na guzikach kolorami, czyli niebieskie klocki na niebieski guzik, zielone na zielony itd. Mamy również kilkanaście kręgli akurat w guzikowych kolorach, które również segregujemy i przestawiamy. Dziecko oczywiście uczy się kolorów, jak również często sprawdza naszą wiedzę – celowe postawienie żółtego kręgla na czerwonym guziku oraz psotny uśmiech i pytanie: „Dobrzeee?” – bezcenne.

Life hack: Segregowanie może być dobrym wstępem do sprzątania po zabawie. Zauważyłem, że dużo trudniej zabrać nam się do zbierania klocków, kiedy te walają się po całym pokoju. A jak już są pogrupowane w kolorowe zbiory, cała reszta idzie dużo łatwiej.

CZESKI TWISTER

Nie kręcisz strzałką, bo jej nie ma, jesteś za to moderatorem. Czyli decydujesz jaka kończyna na jaki kolor. Dziecko się rozciąga, wygina i stara zachować równowagę.

Life hack: Stwórz taką kombinację, która będzie niemożliwa do wykonania (może skrajnie dalekie guziki?). A co, każdy z nas jest czasem geniuszem zła.

ZGADNIJ, JAKI KOLOR!

Wychodzę z pokoju, a wtedy Starsza córka krzyczy, żebym zgadł na jakim guziku akurat stoi. Cieszy się, kiedy trafię, cieszy się, kiedy się pomylę. A czasami trafię (wiem, bo uda mi się podejrzeć), a córka mówi, że „Źleeee!” Im bardziej dopytuję „Czy aby na pewno?”, tym większą radość trzylatkowi sprawia takie szachrajstwo.

Life hack: Kiedy jesteś w domu sam z trzylatkiem, a akurat złapie cię dwójka, być może ta zabawa uchroni cię przez dobijaniem się dziecka do łazienkowych drzwi. Krzycz co chwilę: „Na zielonym!”, „Na pomarańczowym!” i przeglądaj spokojnie fejsa.

ohmydad_dywan

dywan w guziki